Stroje ślubne i suknie ślubne a przesądy
W dniu ślubu Panna Młoda, aby odpędzić zły los i dopomóc szczęściu powinna mieć na sobie coś nowego, zapewniającego małżeństwu dostatnie życie, coś starego, gwarantującego wsparcie przyjaciół oraz rodziny, jakąś rzecz pożyczoną, która ma zapewnić Pannie Młodej przychylność rodziny męża. Coś koloru niebieskiego, najczęściej jest to podwiązka, ma zapewnić wierność przyszłego męża, a natomiast coś białego jest znakiem czystości uczuć.
Sporo przesądów mówi, że Panna Młoda nie może uszyć sama swojej sukni ślubnej. Jest też przesąd, że sukni ślubnej nie powinna przymierzać siostra panny młodej, ponieważ może zostać starą panną, a małżeństwo właścicielki sukni będzie nieudane. Dlatego młodsze, siostry Panny Młodej nie powinny ulec pokusie mierzenia jej stroju. Jeśli któraś z nich to uczyni, ryzykuje, że sama nigdy nie stanie przed ołtarzem. Panna młoda nie powinna również przeglądać się w kompletnym stroju ślubnym. Narzeczona musi pamiętać, suknie ślubną może zakładać przed uroczystością tylko wtedy, jeśli zachodzi taka konieczność, np. przymiarka. Paradowanie w sukni dla samej tylko przyjemności, niesie złą wróżbę. Welon powinna zakładać świadkowa, która sama jest panną.
Wkładając suknie ślubną należy uważać by się nie rozpruła, a jeżeli się to przydarzy nie należy nic zszywać, ponieważ wróży to łzy i nieszczęście. Lepiej uszkodzone miejsce spiąć agrafką.
Według obyczajów Pan Młody przed ślubem nie powinien zobaczyć sukni ślubnej Panny Młodej. Oglądanie sukni przez narzeczonego, a także pomoc w jej kupnie wróży bowiem niezgodę w małżeństwie. Dlatego kupując i przymierzając suknie ślubne należy trzymać z dala nawet najbardziej ciekawskiego Pana Młodego. Pan Młody powinien mieć przy sobie pieniądze, a przyszłej żonie włożyć do buta pieniążek, co ma zapewnić dostatek. Panna Młoda z kolei powinna zaszyć w bieliźnie okruszek chleba i kryształek cukru na znak dostatku i powodzenia w małżeństwie.